Idąc ku wschodowi osiągamy ujście rzeki Świny ujęte w dwa potężne falochrony. Falochron zachodni zbudowany z wielkich głazów narzutowych wiedzie ku widocznej z daleka stawie nabieżnikowej „Młyny”. Falochrony, które obecnie oglądamy zostały zbudowane po wojnach napoleońskich (1818′— 1823). Podjęto wówczas wielkie prace, których celem było ostateczne uregulowanie ujścia Świny. Opracowany plan przewidywał na te cele olbrzymie wydatki w wysokości 1,5 miliona talarów. ‘Zgromadzono wielkie ilości głazów narzutowych. Według tradycji kamienie miały pochodzić z ruin legendarnej Winety, bogatego miasta zatopionego przez morze, które obecnie naukowcy utożsamiają z Wolinem.
Falochrony to olbrzymie języki kamienne sięgające głęboko w morze; wschodni — znajdujący się naprzeciwko nas — ma ok. 1400 m długości. Zachodni — na którym stoimy — jest nieco krótszy — ok. 1000 m. Ponieważ — zarówno w wyniku działań wojennych, jak i pracy morza — niektóre partie falochronów uległy uszkodzeniu, były one wielokrotnie remontowane. Większe prace przeprowadzono w 1. 1955—57. Polscy hydrotechnicy obłożyli głowice konstrukcji olbrzymimi betonowymi „gwiazdo-blokami” o wadze 5—12 ton, które doskonale załamują fale morskie.
Wchodzimy na kamienny falochron (przy pogodzie sztormowej należy tej partii wycieczki zaniechać, ponieważ wówczas fale przelewają się przez falochron — trasa jest więc niebezpieczna; natomiast przy pogodzie słonecznej jest to jeden z przyjemniejszych i zdrowszych spacerów. Uwaga: dzieci silnie trzymać za ręce). Przez środek falochronu idzie dość głęboka rynna, która załamuje fale przelewające się górą.
Na głowicy falochronu stawa „Młyny”, ma ona kształt wiatraczka i jest nie tylko charakterystycznym elementem portu w Świnoujściu witającym żeglarzy, ale również wskazuje wejście do portu.
Stojąc przy stawie „Młyny” spójrzmy na horyzont. Daleko na wschodzie w odległości ok. 15 km widoczne są wzniesienia wyspy Wolin. Od tych wzniesień aż po Świnę ciągnie się Mierzeja Przy tor-ska — zachodni półwysep Wolina, którego geneza jest podobna jak mierzei, na której leży Świnoujście. Dokładnie jest widoczna jasna plama wielokilometrowej plaży obramowana otaczającym ją od południa lasem. Bliżej różne budowle portu w Świnoujściu z wysuwającą się na pierwszy plan latarnią morską. Rozległa jest również panorama w kierunku zachodnim; sięga ona po opisane w poprzednim spacerze niemieckie kąpieliska, za którymi widoczny jest klifowy brzeg wyspy Uznam.
Turystom, którzy w Świnoujściu przebywają dłuższy czas i dysponują wieczorem wolnym czasem zwraca się uwagę na urok tej panoramy o zachodzie słońca. Piękny jest również widok jeszcze później, już zupełnym wieczorem, gdy na horyzoncie wschodnim widać światła Międzyzdrojów, na zachodnim światła kąpielisk niemieckich, a na morzu oświetlone statki’. Do tego dochodzą systematyczne blaski latarni morskiej.
21 września 2011



Główna